Wojewódzki Lider

Akademii Rozwoju Żłobków

ŁÓDZKIE

ul. Królowej Marysieńki 29/1, 05-230 Kobyłka,
 www.zlobkiikluby.pl

Warto Wiedzieć #25 – Dlaczego nie wszystkie dzieci płaczą podczas adaptacji

Płacz nie jest jedyną oznaką trudności

Gdy dziecko rozpoczyna adaptację w żłobku, wielu dorosłych zwraca szczególną uwagę na płacz.
To naturalne. Płacz jest wyraźnym sygnałem, że dziecko przeżywa:
tęsknotę,
niepewność,
napięcie,
potrzebę bliskości.

Jednak nie wszystkie dzieci reagują w ten sam sposób.
Brak płaczu nie zawsze oznacza brak emocji.

Dzieci mają różne strategie radzenia sobie ze zmianą

Każde dziecko posiada własny temperament i własny sposób reagowania na nowe sytuacje.

Niektóre dzieci:
otwarcie pokazują emocje,
szukają wsparcia dorosłego,
protestują podczas rozstania.

Inne:
obserwują otoczenie,
wycofują się,
starają się dostosować do sytuacji bez wyraźnego okazywania emocji.

Obie reakcje mogą być naturalne.

Adaptacja nie zawsze wygląda głośno

Czasami dziecko:
nie płacze,
uczestniczy w aktywnościach,
sprawia wrażenie spokojnego.

Jednocześnie może:
być bardziej zmęczone,
potrzebować więcej bliskości po powrocie do domu,
reagować większą drażliwością wieczorem,
mieć trudności ze snem lub jedzeniem.

Emocje nie zawsze są widoczne w chwili rozstania.

Dziecko może najpierw obserwować

Dla części dzieci nowa sytuacja uruchamia strategię uważnej obserwacji.

Takie dzieci:
przyglądają się grupie,
analizują zachowania dorosłych,
potrzebują czasu, aby poczuć się bezpiecznie.

Z zewnątrz może to wyglądać jak szybka adaptacja.
W rzeczywistości dziecko często dopiero buduje obraz nowego świata i sprawdza, czy jest on bezpieczny.

Czasami emocje pojawiają się później

Niektóre dzieci zaczynają płakać:
po kilku dniach,
po tygodniu,
a nawet po kilku tygodniach pobytu w żłobku.

Dzieje się tak dlatego, że początkowo cała energia dziecka skupia się na poznawaniu nowego miejsca.
Gdy otoczenie staje się bardziej przewidywalne, pojawia się przestrzeń na przeżywanie tęsknoty i innych emocji.
To również jest naturalny element adaptacji.

Nie chodzi o to, czy dziecko płacze

Znacznie ważniejsze jest pytanie:
Jak dziecko funkcjonuje w ciągu całego dnia?

Warto obserwować:
poziom napięcia,
zainteresowanie otoczeniem,
kontakt z opiekunkami,
zabawę,
sen i apetyt.

To właśnie te informacje pokazują, jak naprawdę przebiega proces adaptacji.

Dorośli często szukają „idealnej adaptacji”

Wiele osób marzy o tym, aby dziecko:
nie płakało,
od razu chętnie zostawało w placówce,
szybko nawiązało relacje.

Tymczasem celem adaptacji nie jest brak emocji.
Adaptacja to proces budowania poczucia bezpieczeństwa w nowym miejscu.
A bezpieczeństwo może rozwijać się zarówno przy łzach, jak i bez nich.

Co najbardziej pomaga dziecku?

Niezależnie od tego, czy dziecko płacze, czy nie, potrzebuje:
spokojnych i przewidywalnych pożegnań,
czasu na budowanie relacji,
cierpliwości dorosłych,
akceptacji dla własnego tempa adaptacji.

Najważniejsze nie jest to, jak wygląda pierwszy dzień.
Najważniejsze jest to, czy dziecko stopniowo zaczyna czuć się bezpiecznie.

Brak łez nie oznacza braku przeżyć

Dziecko, które nie płacze podczas adaptacji:
nie musi być „odporniejsze”,
nie musi radzić sobie lepiej,
nie musi przeżywać mniej.

Każde dziecko pokazuje emocje na swój sposób.
Dlatego podczas adaptacji warto patrzeć nie tylko na łzy, ale również na to, co mniej widoczne:
zachowanie,
relacje,
poziom napięcia,
potrzebę bliskości.

Link do pobrania darmowego e-booka TUTAJ

Facebook
YouTube
Instagram